31 grudnia 2010

20 noworocznych postanowień

Przepełnieni optymistycznym duchem Nowego Roku chętnie podejmujemy cenne i ambitne postanowienia, o których zapominamy już po kilkunastu dniach.

Ale wcale tak nie musi być. Jeżeli Twoje postanowienia są częścią planu strategicznego PR, łatwiej do nich wracać przez cały rok, czyli 365 dni.

Oto moje postanowienia na Nowy Rok:

1. Postanawiam więcej słuchać niż mówić.

2. Postanawiam słuchać z zamkniętymi ustami.

3. Postanawiam słuchać także tego o czym się nie mówi.

4. Postanawiam nie kończyć zdań za moich rozmówców.

5. Postanawiam nie poruszać wątków osobistych w rozmowach biznesowych.

6. Postanawiam częściej korzystać z pauzy w rozmowie - cisza jest silniejsza od słów.

7. Postanawiam nie pisać na klawiaturze komputera podczas rozmowy telefonicznej.

8. Postanawiam odbywać wszystkie ważne spotkania i rozmowy telefoniczne przed południem, z wyjątkiem sytuacji kryzysowych.

9. Postanawiam rozwiązywać konflikty bez pomocy technologii - spotkanie w cztery oczy lub rozmowa telefoniczna pomaga wyjaśniać rozbieżności polubownie i szybko.

10. Postanawiam ograniczyć używanie "pustych" słów, na przykład, "szczerze", "otwarcie", "naprawdę", "istotnie", "faktycznie", "rzeczywiście", gdyż niczego nie wnoszą do rozmowy.

28 grudnia 2010

Kiedy czarna polewka dla klienta PR

Każdy milioner może mieć public relations jakie sobie tylko wymyśli. To takie oczywiste :-)

Czy to znaczy, że agencje PR mają bezwarunkowo przyjmować zlecenia od wszystkich klientów z kieszeniami wypchanymi gotówką? W interesach liczą się tylko pieniądze i aktualny stan konta bankowego, prawda?

Śmiem wątpić.

Jeśli nowy klient może podważyć zaufanie do agencji public relations, najlepszym rozwiązaniem jest grzeczne odrzucenie propozycji współpracy. Ale o jakie konkretnie okoliczności chodzi? Jak dyplomatycznie odrzucić ofertę współpracy?

Trzy razy nie

Moim zdaniem, najgorzej kiedy agencja public relations bezkrytycznie podchodzi do wszystkich informacji przedstawionych w briefie przez nowego klienta. Public relations może przez jakiś czas maskować prawdziwe oblicze klienta, ale jest to bardzo drogie i niezwykle ryzykowne zadanie (ryzyko zawsze kosztuje).

Public relations powinno pomagać klientowi, a nie zajmować się kreacją nieistniejącego bytu. Agencja PR musi wierzyć w sukces swojego klienta. Jeżeli firma ma dziadowską reputację lub zerowe konto, nie ma sensu podpisywać z nią krótkoterminowego kontraktu.

Po drugie, jeżeli nowy klient prosi o zaangażowanie się w działania, w których nie czujesz się dobrze (brak fachowców, niedostatek doświadczenia, dylematy etyczne), powiedz jasno, że nie możesz mu pomóc. Zadziwiająco często klienci nie wiedzą co może zrobić dla nich agencja PR albo szukają kogoś kto za psi grosz wykona dla nich gigantyczną pracę. Ci sami klienci będą potem kwestionować Twoje faktury albo nie płacić w terminie. Nie jesteś chłopakiem na posyłki czy przypadkowym fachowcem z ulicy – jesteś ekspertem public relations.

24 grudnia 2010

Bądź jak św. Mikołaj

Święty Mikołaj S.A. ma się dobrze bez względu na to jakie scenariusze piszą recesja, depresja, inflacja i deflacja. Jego marketing i PR są głęboko osadzone w ludzkiej psychice i jej psychologicznych zakamarkach.

Starszy pan w czerwonym kubraczku, z siwą brodą i workiem bez dna nie musi korzystać z najnowszych, wymyślnych technik sprzedaży skoro jego proste metody znakomicie sprawdzają się w każdej ekonomicznej rzeczywistości.

Jedzie Mikołaj, jedzie...

Sednem sukcesu marketingu św. Mikołaja jest tajemnicze słowo "konsekwencja". Generacja za generacją, pokolenie za pokoleniem... Wszyscy spotykają się z tą samą rozpoznawalną marką, tym samym zrozumiałym przekazem i tym samym silnym obrazem.

Tak jak zegarek Patek kojarzy się z luksusem, auto Volvo z bezpieczeństwem, a lody Haagen-Dazs z rozkoszą podniebienia, tak św. Mikołaj utożsamiany jest z nadzieją. Każde dziecko – duże i małe – wierzy, że w mikołajowym worku będzie miejsce na prezent także dla niego... Na co najmniej jeden prezent :-)

21 grudnia 2010

21 prostych prawd PR, które mogą ocalić reputację

Od czasu do czasu życie w świecie PR daje nam srogą lekcję. Na własnej skórze doświadczamy prawdziwości stwierdzenia, które wcześniej znaliśmy tylko z książek lub opowieści mądrych ludzi.

Możemy zastanawiać się dlaczego świat właśnie tak jest poukładany, ale według mnie to strata czasu. Lepiej przyjmować te prawdy takimi jakie są i korzystać z ich mądrości.

Oto 21 truizmów public relations – wszystkie razem i każdy z osobna może ocalić reputację lub po prostu... zmienić życie:

1. Jeśli czegoś nie wiesz, przyznaj się do tego. Jeśli nie wiesz o czym mówisz, przestań mówić.

2. Pewność siebie rodzi się z sukcesu, wiedza rodzi się z porażki.

3. Wynik negocjacji zależy wyłącznie od Twoich celów.

4. Nie ma jednego sposobu na popełnianie tego samego błędu.

5. Nie wyskakuj ze statku zanim nie uderzy w górę lodową.

6. Kiedy mówisz o dziennikarzu ''ten d***k'', pamiętaj, że to bardzo subiektywny rzeczownik.

7. Przyczyną złości i wybuchu gniewu nigdy nie jest to, co myślisz.

17 grudnia 2010

15 sekund wywiadu

"W złą pogodę góry zwiedzamy od dolin, a karczmy od wewnątrz," radzą przewodnicy w Tatrach. Krótko, treściwie, z humorem.

Masz tylko 15 sekund na opowiedzenie swojej historii. To mniej więcej 45 słów. Kiedy ostatnio przedstawiłeś skomplikowaną ofertę handlową za pomocą 45 słów? Trudno sobie przypomnieć, prawda? Twoja ostatnia prezentacja trwała o wiele dłużej niż 15 sekund.

Wyobraź sobie teraz, że przedstawiasz tę samą propozycję grupie sąsiadów zebranych w ogrodzie na towarzyskim grillu. Zaczniesz od przedstawienia tła historycznego, faktów, liczb, statystyk i analizy konkurencji tak jak to zrobiłeś podczas prezentacji? Jeśli tak postąpisz, czy goście coś zrozumieją?

Ćwiczenie i doskonalenie skondensowanego przedstawiania swojej racji w radiu i telewizji jest podstawową umiejętnością skutecznego komunikowania w mediach elektronicznych. 15 sekund. Tyle daje Ci słuchacz i telewidz. Jeśli nie potrafisz zrobić tego w ćwierć minuty, nie potrafisz tego zrobić wcale.

Jak to zrobić? Pomyśl o wywiadzie skonstruowanym zgodnie z dziennikarską zasadą odwróconej piramidy. Zamiast zasypywania odbiorcy tuzinem informacji, zacznij od najważniejszego punktu i następnie przejdź do sugestywnego uzasadnienia i rozwinięcia, które wzmocnią Twój przekaz. Na przykład, "Dwustu lekarzy rodzinnych odwiedza codziennie naszą witrynę w Internecie, co czyni nas najbardziej popularną witryną medyczną w Polsce. Lekarze wymieniają informacje, poznają nowe leki, zapisują się na szkolenia, zgłaszają oferty pracy. Dzisiaj rusza serwis dla studentów medycyny."

14 grudnia 2010

Zima i media

Nowy Rok to nowe budżety, nowe plany finansowe i nowe programy PR. Wszystkie mogą być zaczynami do inspirujących artykułów w lokalnej prasie pod warunkiem, że odpowiadają ogólnym trendom w gospodarce.

Jak zima może rozgrzać Twoje interesy?

1. Terapie odchudzające, szpitale, eksperci zdrowego żywienia i instruktorzy z klubów aktywnego wypoczynku mogą zaprezentować własne pomysły na zrzucenie zbędnych kilogramów po obfitych biesiadach przy sutym świątecznym stole. Jeśli Twoja historia może być sugestywnie przedstawiona za pomocą obrazu, pamiętaj o przygotowaniu scenariusza dla ekipy telewizyjnej.

2. W niektórych rejonach kraju, hotele i ośrodki rekreacyjne są uzależnione od opadów śniegu. Jeśli oferujesz specjalne zniżki, na przykład dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi, poinformuj o tym dziennikarzy zajmujących się turystyką. Zaoszczędzisz pieniądze, które musiałbyś wydać na reklamę. Może będą o Tobie pamiętać także kiedy śnieg stopnieje.

3. Popularna stacja radiowa pyta: "Jakiego prezentu nie chcielibyście dostać pod choinkę?" Jeśli pracujesz dla organizacji pozarządowej, zachęć ludzi, aby przynosili gwiazdkowe prezenty, które nie spodobały się obdarowanym. Gazety często piszą o nietrafionych, niepraktycznych lub obrzydliwych podarunkach. Aukcja takich "perełek" na pewno wzbudzi zainteresowanie mediów, a Tobie uda się pozyskać pieniądze dla organizacji.

10 grudnia 2010

Milczenie nie pomaga w kontaktach z mediami

Twój szef uważa, że najlepszą metodą uniknięcia kłopotów z mediami jest po prostu... unikanie kontaktu z nimi. Nawet nie chce myśleć o szkoleniu medialnym.

Jeżeli odrzucisz propozycję wywiadu, reporter poprosi o wypowiedź kogoś innego – usłyszy bardziej lub mniej prawdziwe fakty z bardziej lub mniej wiarygodnych źródeł. Jednocześnie nie omieszka dodać, że odmówiłeś rozmowy, sugerując (bardziej lub mniej dobitnie), że coś ukrywasz.

Kontakty z mediami to gra, w której nie możesz pozwolić sobie na przegraną. W najgorszym wypadku wystawiasz na szwank swoją reputację. W najlepszym – tracisz okazję do nawiązania wartościowych relacji. Być może to właśnie media ustalają reguły tej gry, ale szkolenie medialne pozwala poznać te reguły i nauczy jak grać, żeby wygrać.

Reporter przychodzi na wywiad z własnym planem rozmowy i pytaniami wynikającymi z potrzeb gazety, ciekawości i osobistej ambicji zwrócenia na siebie uwagi. Redakcyjny newsroom to miejsce ostrej rywalizacji. Jeżeli wywiad może utorować drogę na czołówkę lub pierwsze miejsce w głównym wydaniu "Wiadomości", to spragnionemu sławy dziennikarzowi trudno zachować absolutny obiektywizm.

Szkolenie medialne uczy jak kontrolować wywiad zgodnie z własnym interesem i jednocześnie dać dziennikarzowi to, czego potrzebuje (wartościową informację i/lub oryginalny komentarz) redukując przy tym ryzyko pomylenia faktów i pomieszania cytatów. Mówię o redukcji, bowiem całkowita eliminacja jest niemożliwa.

7 grudnia 2010

Medialny wizerunek celebryty

Dlaczego celebryci (ludzie znani z tego, że są znani z telewizji) poświęcają tyle czasu i uwagi wyglądowi fryzury, pielęgnacji zębów i odświeżaniu makijażu? Z próżności? Czy sztuczny i powierzchowny wizerunek może mieć jakąkolwiek ekonomiczną wartość?

Wygląda na to, że tak. Mówiąc dokładniej, pozytywny wizerunek można wycenić na ćwierć miliarda dolarów!

W 2007 roku na tyle wyceniono byłą gwiazdę brytyjskiego futbolu Davida Beckhama, który podpisał pięcioletni kontrakt na grę w drużynie LA Galaxy w Los Angeles. Bądźmy uczciwi – Beckham był kiedyś wspaniałym piłkarzem.

Debiutował w wieku 17 lat w roku 1992 w klubie Manchester United. Z Czerwonymi Diabłami zdobył sześć razy tytuł Mistrza Anglii, dwa razy wygrał Puchar Anglii i jeden raz Ligę Mistrzów (1999). Dwa razy zajął 2. miejsce w plebiscycie na Piłkarza Roku FIFA. Sześć lat był kapitanem angielskiej reprezentacji.

W 2007 roku w wieku 31 jego gwiazda zaczęła szybko gasnąć. Przed przejściem do amerykańskiej drużyny wybiegał na murawę jako piłkarz Realu Madryt tylko pięć razy w 25 meczach.

Jak to się stało, że angielskiego piłkarza grającego na pozycji prawego pomocnika wyceniono trzy lata temu na ćwierć miliarda dolarów? Przecież nie taka jest realna wartość przeciętnego piłkarza.

3 grudnia 2010

Wideo – nowe domyślne medium komunikacji

Przez setki lat pismo i druk były domyślnym medium komunikacji. Przekaz tekstowy funkcjonował jako najprostszy, najłatwiejszy i najbardziej popularny sposób przekazywania informacji.

W latach 60. minionego stulecia pojawiła się telewizja, ale ze względu na wysoką cenę odbiorników telewizyjnych i niezmiennie czasochłonny model "konsumpcji" treści (wszyscy oglądamy program w tym samym tempie), nie udało jej się wygrać z tekstem pisanym. Do chwili pojawienia się Internetu dominowały media drukowane – w swej muzycznej niszy znakomicie prosperowało radio.

Telewizję i tekst pogodziło w końcu wideo. Koszt produkcji i dystrybucji materiału wideo szybko zbliża się do poziomu słowa pisanego. Każdy może dziś nagrać wideo za pomocą telefonu komórkowego, kamery wideo, komputera i tryliona innych urządzeń.

Produkcja profesjonalnych i wysokiej jakości filmów wideo przeznaczonych do emisji wyłącznie w telewizji zawsze przysparzała wiele kłopotów. Dziś każdy może wyprodukować własne wideo – szybciej i łatwiej. Włączasz komputer, siadasz przed kamerą – potem wystarczy jedno kliknięcie, żeby wysłać gotowe nagranie przyjaciołom i znajomym na całym świecie. Wszystko zajmuje nie więcej czasu niż napisanie e-maila.

30 listopada 2010

Polityka medialna

Kiedy na szkoleniach medialnych pytam: "Państwo oczywiście mają w firmie politykę medialną, nieprawdaż?" czasem widzę na twarzach lekkie zakłopotanie. Jeszcze jedna procedura? Dla kogo? Po co? O co chodzi?

Polityka medialna to dokument, który opisuje i reguluje kontakty i komunikację pracowników firmy z mediami. Im większa firma, tym ta polityka powinna być bardziej szczegółowa.

Zasady komunikacji z mediami są proste, ale stosowanie ich w sytuacji kryzysowej może okazać się trudne, szczególnie kiedy czujemy, że nad firmą gromadzą się czarne chmury i grozi jej utrata dobrego imienia. Na przykład, zasada otwartości i uczciwości może wiązać się z obowiązkiem przyznania się do błędu. Nikt tego nie lubi, ale w przypadku oczywistej pomyłki to jedyny sposób odzyskania zaufania i odbudowy reputacji.

26 listopada 2010

Jak wybrać rzecznika prasowego

Może się zdarzyć, że Twoja firma, instytucja lub organizacja będzie musiała wybrać rzecznika prasowego do promocji produktu, usługi lub sprawy.

Dotychczasowy rzecznik przechodzi na emeryturę, podkupiła go konkurencja (agencja PR?), nie sprawdził się w tej trudnej i odpowiedzialnej roli albo... w ogóle go nie było.

Oto dziesięć punktów, którymi należy kierować się w procesie selekcji nowej publicznej i medialnej twarzy:

1. Media zawsze chcą rozmawiać z najważniejszą i najbardziej kompetentną osobą w firmie. Jeżeli to nie jest prezes, jego zastępca lub dyrektor, trzeba wytłumaczyć dziennikarzom dlaczego właśnie ta osoba jest wyznaczona do kontaktu.

2. Doświadczenie zawodowe rzecznika i jego wykształcenie powinny tłumaczyć dlaczego został wybrany do promocji produktu, usługi lub sprawy, a sam rzecznik pokazywać, że robi to z przekonaniem i zaangażowaniem.

3. Rzecznik nie musi mieć w głowie wszystkich szczegółowych liczb, statystyk i danych, ale powinien znać te najbardziej aktualne i najważniejsze oraz umieć przekazać je w jasnych, konkretnych i prostych słowach.

23 listopada 2010

Za dużo słów w polityce

Sześćdziesiąt stron programu naprawy państwa nie tworzy atrakcyjnej platformy dla skutecznej polityki.

Być może trzy informacje - jeżeli to są TE trzy właściwe informacje - znajdą większy rezonans u wyborców i poprowadzą do zwycięstwa w wyborach.

Krótka, ale pouczająca historia, którą opowiedział mi znajomy pokazuje jak ta prosta życiowa prawda została zlekceważona przez partię polityczną (niech jej nazwa pozostanie w tajemnicy, żeby nie ranić niewinnych). Powiem tylko, że jest to partia, która ma mały wpływ na życie naszego kraju.

Znajomy spotkał się z grupą działaczy reprezentujących - powiedzmy - marginalizowaną sferę naszego życia politycznego. Nie zmienia to faktu, że wspomniani aktywiści głęboko wierzą, iż już niebawem przejmą ster władzy.

Przysłuchując się dyskusji nad organizacją kampanii i doborem taktyki kolega zauważył, że nikt nie zastanawiał się nad tym, jak ci młodzi idealiści zamierzają umiejscowić swoją ofertę na zatłoczonym rynku politycznych przetargów.

21 listopada 2010

Rozgłos nie na żarty

Nie jest ważne czy mówią o nas dobrze czy źle. Ważne, że w ogóle mówią. Naprawdę?

To stwierdzenie nie ma uzasadnienia w marketingu i public relations. Doczekało się wielu interpretacji, ale według mojej wiedzy jego korzenie sięgają początków Hollywood, sportu i branży rozrywkowej w Nowym Jorku.

Mike Tyson odgryzający przeciwnikowi kawałek ucha być może przejdzie do historii bokserskiego kanibalizmu. Madonna w nowym staniku ma szansę zwiększyć obroty w butikach na Polach Elizejskich. To prawda.

W marketingowym kontekście show biznesu publiczne wpadki, gafy, słabości, pomyłki lub nawet przestępstwa mogą dodać sławnym postaciom ludzkich cech ("Och, jaki on jest ludzki!") i wygenerować sympatię lub współczucie ("Ale miała pecha!"). Początkujący aktorzy szukają rozgłosu dla niego samego, a nie ze względu na wyjątkowy talent.

Budowanie marki produktów i usług rządzi się innymi prawami. Rozgłos i sława nie wystarczy. Marna aktorka, która po wypiciu nadmiernej ilości alkoholu będzie biegać w publicznym parku w niekompletnej garderobie, może trafić na czołówki gazet, ale nie musi dostać za to Oscara. Jakość mleka w niektórych polskich mleczarniach skrytykowana przez kontrolerów z Unii Europejskiej rozpoczęła publiczną debatę, która wcale nie dodała splendoru producentom mleka. Choroba wściekłych krów kosztowała Unię Europejską krocie. Komu zależy na takim rozgłosie?

19 listopada 2010

Blitz PR

Szef kazał Ci opracować w trybie błyskawicznym plan poprawy obsługi klientów. Problem? Nie masz na to czasu.

Moja babcia często powtarzała: "Możesz pytać i prosić tylko wtedy, gdy nie boisz się usłyszeć NIE."

Jakże często nie pytamy, ponieważ boimy się usłyszeć odpowiedzi. Pozbawiamy się w ten sposób wiedzy o przyczynach naszych sukcesów i niepowodzeń.

Poprawa obsługi klientów to praca bez końca. Codzienna praktyka nauczyła mnie zadawać pięć pytań w określonej sekwencji. Nie same pytania, ale kolejność jest ważna.

Zacznij od pytania: "Czy pomożesz mi lepiej pracować dla Ciebie? Będę wiedział jak lepiej pracować, jeśli zgodzisz się odpowiedzieć na kilka pytań."

5. "Dlaczego kupiłeś u mnie?" Poznasz powody, uczucia i oferowane klientom korzyści, o których być może wcale nie pomyślałeś.

16 listopada 2010

Idealny klient PR

Co wyróżnia idealnego klienta agencji PR?

Niektórzy twierdzą, że każdy kto płaci w terminie jest idealnym klientem :-)

Zgodzę się częściowo.

To prawda, że zajmujemy się public relations dla pieniędzy. Nie damy sobie rady jeżeli klienci nie będą płacili.

Ale idealnego klienta cechuje jeszcze coś innego.

Dla mnie idealny klient PR to ktoś kto:

A. naprawdę czegoś potrzebuje,

B. chce widzieć pozytywne efekty mojej pracy,

C. potrafi zadbać o to, aby moje nie takie małe honoraria terminowo trafiały na moje konto.

Filtr A eliminuje prezesów, którzy rzadko wychodzą w myśleniu poza procesy produkcji i sprzedaży oraz wzmacniania swojej pozycji. Filtr B wyklucza tych, którzy nie doceniają dobrej pracy. Filtr C odsiewa tych, którzy marnują mój czas lub co gorsza gotowi są zabrać mi ostatnią koszulę.

12 listopada 2010

Typowy projekt PR

Jak wygląda typowy projekt public relations?

Typowy projekt jest kombinacją następujących ośmiu działań:

1. opracowanie zarysu strategicznego programu i terminarza, z uwzględnieniem audytu medialnego i treści podstawowego przekazu public relations,

2. redakcja materiałów prasowych, na przykład profil organizacji, opisy produktów, życiorysy członków zarządu,

3. redakcja i dystrybucja informacji prasowych, artykułów i streszczeń wystąpień publicznych,

4. stworzenie listy kontaktów medialnych i kontaktów z analitykami branży,

5. organizacja wywiadów z dziennikarzami i spotkań z analitykami branży, z uwzględnieniem dostarczania im materiałów informacyjnych i przygotowania rzecznika prasowego do każdego wywiadu,

CO czy JAK powiedzieć?

To, co mówisz reporterowi jest ważniejsze od tego, jak to robisz - treść jest bardziej istotna od stylu.

Czasami na szkoleniach medialnych klienci proszą mnie o więcej czasu na doskonalenie "stylu" i uczenie się "występowania" przed mikrofonem.

Moja rada jest zawsze taka sama: "Bądź sobą." Aktorskie sztuczki zostaw tym, którzy nie mają osobowości. Przyjdź na wywiad z jasnym przesłaniem, który zaciekawi reportera i jego czytelników, słuchaczy lub widzów.

Wszyscy budujemy opinie czerpiąc informacje z mowy ciała, tonu głosu i innych niewerbalnych sygnałów. Sprawdzamy w ten sposób czy rozmówca jest szczery, kompetentny i sympatyczny. Podobne opinie o Tobie będą też formułować reporterzy.

Najprostszym sposobem zdania tego egzaminu jest zachowanie naturalności. Każdy z nas jest inny. Dlatego Twój styl najpełniej oddaje Twoją osobowość podczas, gdy mój styl najbardziej wiernie opisuje mój charakter.

9 listopada 2010

Informacje prasowe małej firmy

Informacje prasowe są podstawowym instrumentem komunikacji dla dużych firm. Media zazwyczaj ignorują informacje wysyłane przez małe i nieznane firmy.

Dlatego dobrze raz w kwartale wysyłać informację przypominającą treścią i formatem komunikat przygotowywany przez spółki publiczne. Nie musi dotyczyć finansów.

Chodzi o poinformowanie mediów o tym, co ciekawego wydarzyło się w firmie: podpisaliśmy takie kontrakty, sprzedaliśmy tyle produktów, zdobyliśmy takie certyfikaty, itp.

Nowa i mała firma powinna w pierwszej kolejności zbadać kto pisze o jej konkurencji. To najprostsza metoda. Public relations polega w 90% na badaniu i analizie. Wiele osób o tym zapomina.

Media zazwyczaj wolą wykorzystywać komentarze ważnych osób i dużych organizacji, na przykład Główny Analityk Banku X. Dlatego małe firmy muszą wykazać więcej kreatywności, aby zostać zauważone i zdobyć zaufanie. Jak to zrobić?

6 listopada 2010

Telefon za telefonem

Ile razy dzwonić do dziennikarza w tej samej sprawie? Kiedy konsekwencja zamienia się w nachalność?

Public relations – używając terminologii sportowej – to albo gol albo pudło. Możesz wysłać informację do stu redakcji i nikt się nie odezwie. Być może wszyscy byli tego dnia w złym humorze. A może "grają" w innej drużynie.

O natarczywości możemy mówić wtedy, gdy dziennikarz prosi o coś grzecznie BEZ skutku. "Proszę nie wysyłać informacji, proszę nie dzwonić. Proszę..." bez rezultatu.

Dopóki tego nie usłyszysz, dopóty nie robisz nic złego. Po prostu – dzwoń.

4 listopada 2010

5 korzyści z agencji PR

Chcesz poznać korzyści z zatrudnienia agencji public relations?

Agencja public relations współpracuje z mediami, które codziennie informują, edukują i bawią Twoich klientów - obecnych i przyszłych.

Jest to optymalne rozwiązanie gwarantujące usługi profesjonalnego kapitału intelektualnego i specjalnych umiejętności dostosowanych do wybranego działania po akceptowanych przez rynek cenach.

Obiektywizm, elastyczność i świeże spojrzenie z zewnątrz oraz dostęp do rzadkich i pożytecznych informacji to cenne walory takiego rozwiązania.

Dzięki public relations wychodzisz z niszy anonimowości i zyskujesz większą rozpoznawalność. Klienci więcej wiedzą o tym, co robisz i jaką to ma dla nich wartość.

2 listopada 2010

Wywiad w radiu

Zadzwonił reporter z prośbą o wywiad. Zgodziłeś się pod warunkiem, że będzie to wywiad na żywo.

Reporter powiedział, że przyjdzie z magnetofonem, a Twoja wypowiedź będzie zmontowana i nadana później. Odmówiłeś, bo obawiałeś się wybrania przez dziennikarza niekorzystnego dla Ciebie fragmentu. Teraz trochę żałujesz.

Udzielając wywiadów wiesz, że część będzie nadana na żywo, część nagrana i odtworzona później. W pierwszym przypadku słowa od razu trafiają do słuchaczy (z kilkusekundowym opóźnieniem na wszelki wypadek, gdybyś powiedział coś sprzecznego z dobrym smakiem).

Niektórzy "eksperci" PR odradzają wywiady nagrywane na magnetofon, ponieważ to... strata czasu. Jedyną stratą czasu jest taka porada.

31 października 2010

Jak mierzyć efekty kampanii PR

Czy można zmierzyć rezultaty działań PR, a w szczególności – czy można przewidzieć przyszłe efekty i ocenić czy warto w ogóle inwestować jakieś środki w public relations?

Jeżeli konkretne działania PR łączysz z konkretnym rezultatem, ten rezultat musi być mierzalny.

Wszystkie systemy analizy mediów są kosztowne. Dużo zależy od wybranej metody pomiaru. Jeżeli interesuje nas reakcja mediów podstawą jest analiza wycinków prasowych. Jeżeli ważny jest wzrost sprzedaży, trzeba zacząć od określenia średniej miesięcznej sprzedaży, by następnie porównać zmiany na koniec kampanii PR. Prognozowanie przyszłych wyników jest trudne, jeżeli agencja PR wcześniej nie wykonywała podobnych prac.

22 października 2010

7 sposobów inteligentnej korekty

W artykule o Twojej firmie pojawił się istotny błąd rzeczowy. Skoro pomyłka jest poważna i wymaga korekty, podaję siedem wskazówek co zrobić:

1. Sprawdź czy gazeta ma dział korekt, w którym uzyskasz wszystkie informacje dotyczące dokonywania poprawki. Niestety nie dotyczy to mediów elektronicznych, które zazwyczaj odmawiają korekty, jeżeli rozmiar błędu nie grozi przegraniem sprawy w sądzie.

2. Zawsze zaczynaj od kontaktu z osobą, która popełniła błąd. Od jej reakcji będzie zależeć Twoje postępowanie. Telefon do naczelnego (nawet jeśli jesteś z nim w dobrej komitywie) całkowicie zepsuje Twoją wiarygodność w newsroomie.

3. Nie dzwoń i nie wysyłaj e-maila, zanim nie możesz udowodnić oczywistości błędu. Zbierz dowody ujawniające błąd i dane dokumentujące prawdę. Tylko wtedy rozmowa z dziennikarzem będzie rzeczowa.

19 października 2010

Ach, te recenzje!

Znany i prestiżowy magazyn opublikował daleką od oczekiwań recenzję Twojego nowego produktu. Czujesz jakby ktoś wylał na Ciebie kubeł zimnej wody.

Można było tego uniknąć, gdyby dziennikarz zadał sobie więcej trudu i dokładnie przeczytał broszurę handlową. Myślisz o wysłaniu grzecznego e-maila i wyjaśnieniu całego nieporozumienia? A może machnąć na to ręką, bo i tak niczego to nie zmieni?

Nie chcesz ryzykować konfliktu z dziennikarzem, ale z drugiej strony nie możesz akceptować tego, że źle (i wbrew faktom) napisano o Twoim produkcie. W efekcie straty finansowe jakie poniesiesz mogą być większe od kłopotów z pogorszenia relacji z dziennikarzem.

Oczywiście, że powinieneś skontaktować się autorem tekstu, aby wyjaśnić przyczyny nieporozumienia. Takt i dyplomacja to wyróżniki Twojej taktyki.

Inteligentni praktycy PR wiedzą, że nie wszystkie omyłki wymagają sprostowania. Ważne pomyłki to te, które odbijają się na interesach. Trudno przecież podważać prawo dziennikarza do wyrażania krytycznego zdania.

17 października 2010

Przepraszam. Żadnych gwarancji.

Jaka jest wartość jednego zdania o kliencie agencji PR w krajowym dzienniku w porównaniu do recenzji jego nowego produktu w branżowym magazynie? Co ma większą wartość: podanie numeru telefonu do działu sprzedaży w audycji radiowej czy adresu WWW? Jak to wyliczyć?

Jest mało agencji public relations, którym klienci płacą wyłącznie za efekty pracy. Jeśli jest artykuł w prasie, klient płaci. Jeśli nie ma, nie płaci.

Dla klienta taki układ jest bezpieczny, bo nie płaci agencji kiedy nie ma efektów. Czy tani? Nie zawsze. Bo kiedy są efekty (na przykład artykuł na pierwszej stronie popularnej gazety), płaci bardzo dużo.

Większość agencji PR i indywidualnych konsultantów wypisuje fakturę za wykonaną pracę bez względu na to czy media połkną haczyk czy nie.

Większość doświadczonych praktyków PR nie gwarantuje tego, że media "rzucą się" na temat (Chciałbym zobaczyć ROI agencji, która daje takie gwarancje). Mogą natomiast zagwarantować, że prześlą mediom tylko najlepsze pomysły mające szansę ukazać się w druku lub na antenie. Mogą też zagwarantować, że swoją pracę wykonają zgodnie z profesjonalnymi standardami public relations.

15 października 2010

Nie chowaj jak struś głowy w piasek

Na szkoleniu medialnym usłyszałem pytanie: "Co jest najtrudniejsze w doradzaniu w zarządzaniu kryzysem i komunikacją kryzysową?"

Bez wątpienia najtrudniejsze jest skłonienie prezesów i innych członków ścisłego kierownictwa do krytycznego spojrzenia na przygotowanie do zarządzania kryzysem w ich firmie i wspólne zastanowienie się co i jak poprawić.

Pierwsze 72 godziny kryzysu budują główną narrację – od nich zależy ile firma straci i jak długo media będą mówić o kryzysowym zdarzeniu.

Kiedy wydarzy się coś złego (nie zawsze z winy firmy) nie ma czasu na tworzenie planu kryzysowego i zastanawianie się co powiedzieć mediom i opinii publicznej. To wszystko musi być przygotowane i przećwiczone wcześniej.

Wiele osób po zdobyciu najwyższego stanowiska w firmie odrzuca myśl, że ktoś może im w czymś doradzać. Spotkałem się również z sugestią, że słowo "szkolenie" (na przykład szkolenie medialne) dotyczy wyłącznie kadry średniego szczebla.

Główni szefowie uważają, że osiągnęli swoją pozycję dzięki wyjątkowym cechom charakteru i niezwykłym umiejętnościom – a to wystarczy do przeprowadzenia firmy przez każdy kryzys. Dużą rolę odgrywa także rozbudowane ego każdego prezesa.

8 października 2010

Najlepszy rzecznik prasowy

W roli rzecznika prasowego może występować pięć osób: prezes, ekspert, wynajęty rzecznik prasowy, pracownik agencji PR i prawnik.

Zawsze kiedy w komunikacie dla mediów pojawiają się przymiotniki "tragiczny", "poważny", "katastrofalny" przed telewizyjnymi kamerami i mikrofonami powinna stanąć najważniejsza osoba w firmie.

Praktycy PR często pytają mnie czy stawianie najważniejszej osoby przed kamerami automatycznie sygnalizuje, że dzieje coś poważnego, podczas gdy delegowanie mniej eksponowanej postaci pomniejszy wagę sprawy.

Tak, wysłanie szefa jest jednoznacznym sygnałem, że sprawa jest ważna.

Trzeba przy tym pamiętać, że zaangażowanie się osoby pozornie zbyt eksponowanej nigdy nie będzie odebrane negatywnie; natomiast wystąpienie kogoś o zbyt niskiej randze może być odebrane jako przejaw lekceważenia i niekompetencji; a to nie jest wizerunek, który zjednuje sympatię opinii publicznej.

5 października 2010

Co mi zrobisz jak mnie złapiesz

Policja zatrzymała Ci prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu? Niedobrze.

Co robić kiedy jesteś atakowany przez media za naganne zachowanie, nadużycie władzy, przestępstwo urzędowe, złamanie lub naruszenie zasad moralnych?

Czy jest jakaś skuteczna metoda błyskawicznego uporania się z kryzysem?

Przyznaj się do błędu. Powiedz: "Bardzo przepraszam i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Jest mi ogromnie przykro. Obiecuję naprawić wszystkie szkody."

Po takim publicznym i szczerym oświadczeniu prasa nie ma powodu wracać do tematu. Media jutro rzucą się na kolejną ofiarę.

Jeżeli przyłapano Cię na jeździe po spożyciu alkoholu, lepiej kiedy od razu uznasz swoją winę, poprosisz o wymierzenie kary i nie będziesz szukał usprawiedliwienia. Jest to początkowo rozwiązanie bolesne, ale lepsze od kluczenia i gry na czas.

28 września 2010

Istota public relations

Kiedy spotykam właściciela małej lub średniej firmy i mówię, że zajmuję się PR, widzę, że często ma ochotę zadać kilka pytań.

Ktoś z jego znajomych wystąpił jako ekspert w telewizji, o kimś napisała gazeta, ktoś wydał książkę poradniczą, ktoś otrzymał zaproszenie jako główny prelegent na konferencję branżową... Wszystko dzięki PR.

Czuję, że też miałby na to ochotę, ale nie wie na czym polega PR i wstydzi się zapytać.

Oto trzy pytania jakie prawdopodobnie masz ochotę zadać na początek:

1. Jaka jest istota PR?

W największym skrócie, public relations to zarządzanie publicznym wizerunkiem (tym jak jesteś postrzegany) i tożsamością (tym jaki jesteś).

Napisz do mnie

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *