31 lipca 2012

Pamiętaj, żeby płakała!

Dokładnie pamiętam tamten dzień pod koniec lipca 1997 roku. Pracowałem w radiu i miałem zrobić wywiad z kobietą, która straciła w powodzi męża i dziecko.

Woda zniszczyła w godzinę dobytek całego życia. Ocalały tylko pies i pralka.

Kiedy wychodziłem rano z redakcji z magnetofonem wydawca programu krzyknął: "Pamiętaj, żeby płakała!"

Okrutne, ale prawdziwe.

Emocje zwracają uwagę, ułatwiają zapamiętywanie i wywołują nowe emocje.

Emocje sprawiają, że słuchając radiowej relacji nie wysiadasz przed domem z auta, mimo że w bagażniku w torbie z zakupami topnieją Twoje ulubione lody.

Emocje pobudzają ludzi do działania. Jeśli chcesz zainteresować media swoim tematem, pokaż emocje.

24 lipca 2012

10 składników apetycznego planu PR

Plan PR nie jest zestawem taktyk, metod i narzędzi – tak jak gotowanie obiadu nie polega na wrzuceniu do garnka całej zawartości lodówki.

Kilka lat temu pracowałem dla klienta, który przyszedł do mnie z gotowym planem public relations.

Na 35 stronach rozpisane były działania dla każdego działu firmy. Plan był szczegółowy, ale brakowało w nim celów – nie wspominając już o strategii lub sposobie pomiaru efektów.

Współpracę rozpoczęliśmy od uzupełnienia brakujących elementów. Bez tego nie wiedzielibyśmy co chcemy osiągnąć i dlaczego robiliśmy to, co... robiliśmy.

Plan PR jest niezbędny z wielu powodów:

1. pomaga przekonać szefa lub klienta do projektu PR,

2. jasne mierniki pomiaru demonstrują wymierne korzyści dla firmy,

3. pokazuje w każdej chwili co należy zrobić i co zakomunikować,

4. kiedy pojawia się nieprzewidziana okazja pomaga w decyzji czy warto z niej skorzystać.

10 lipca 2012

Widz nie musi oglądać sponsorowanego wywiadu

Na seminarium szkoleniowym dla studentów dziennikarstwa pokazałem sponsorowany (płatny) wywiad w komercyjnej telewizji. Po minucie zapytałem grupę kto chce obejrzeć pozostałą część rozmowy. Nikt nie podniósł ręki.

Kiedy zaproponowałem zmianę kanału, zobaczyłem wszystkie dłonie w górze. Studenci nie chcieli wierzyć kiedy powiedziałem ile tysięcy złotych firma zapłaciła za zaproszenie do programu.

Jeżeli o 3:00 w nocy włączasz telewizor w poszukiwaniu programu, który pomoże zasnąć – nie ma sprawy. Ale kiedy taki wywiad znajdziesz w pasmie dużej oglądalności, masz prawo do oburzenia.

Jako wieloletni producent programów telewizyjnych i radiowych, wiem, że stacje komercyjne nie przeżyją bez sponsorowanych programów, ale firmom płacącym za zaproszenia tłumaczę: "OBUDŹCIE SIĘ. Widzowie nie obejrzą kilkuminutowego nudnego wywiadu reklamowego."

Napisz do mnie

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *