14 grudnia 2010

Zima i media

Nowy Rok to nowe budżety, nowe plany finansowe i nowe programy PR. Wszystkie mogą być zaczynami do inspirujących artykułów w lokalnej prasie pod warunkiem, że odpowiadają ogólnym trendom w gospodarce.

Jak zima może rozgrzać Twoje interesy?

1. Terapie odchudzające, szpitale, eksperci zdrowego żywienia i instruktorzy z klubów aktywnego wypoczynku mogą zaprezentować własne pomysły na zrzucenie zbędnych kilogramów po obfitych biesiadach przy sutym świątecznym stole. Jeśli Twoja historia może być sugestywnie przedstawiona za pomocą obrazu, pamiętaj o przygotowaniu scenariusza dla ekipy telewizyjnej.

2. W niektórych rejonach kraju, hotele i ośrodki rekreacyjne są uzależnione od opadów śniegu. Jeśli oferujesz specjalne zniżki, na przykład dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi, poinformuj o tym dziennikarzy zajmujących się turystyką. Zaoszczędzisz pieniądze, które musiałbyś wydać na reklamę. Może będą o Tobie pamiętać także kiedy śnieg stopnieje.

3. Popularna stacja radiowa pyta: "Jakiego prezentu nie chcielibyście dostać pod choinkę?" Jeśli pracujesz dla organizacji pozarządowej, zachęć ludzi, aby przynosili gwiazdkowe prezenty, które nie spodobały się obdarowanym. Gazety często piszą o nietrafionych, niepraktycznych lub obrzydliwych podarunkach. Aukcja takich "perełek" na pewno wzbudzi zainteresowanie mediów, a Tobie uda się pozyskać pieniądze dla organizacji.

10 grudnia 2010

Milczenie nie pomaga w kontaktach z mediami

Twój szef uważa, że najlepszą metodą uniknięcia kłopotów z mediami jest po prostu... unikanie kontaktu z nimi. Nawet nie chce myśleć o szkoleniu medialnym.

Jeżeli odrzucisz propozycję wywiadu, reporter poprosi o wypowiedź kogoś innego – usłyszy bardziej lub mniej prawdziwe fakty z bardziej lub mniej wiarygodnych źródeł. Jednocześnie nie omieszka dodać, że odmówiłeś rozmowy, sugerując (bardziej lub mniej dobitnie), że coś ukrywasz.

Kontakty z mediami to gra, w której nie możesz pozwolić sobie na przegraną. W najgorszym wypadku wystawiasz na szwank swoją reputację. W najlepszym – tracisz okazję do nawiązania wartościowych relacji. Być może to właśnie media ustalają reguły tej gry, ale szkolenie medialne pozwala poznać te reguły i nauczy jak grać, żeby wygrać.

Reporter przychodzi na wywiad z własnym planem rozmowy i pytaniami wynikającymi z potrzeb gazety, ciekawości i osobistej ambicji zwrócenia na siebie uwagi. Redakcyjny newsroom to miejsce ostrej rywalizacji. Jeżeli wywiad może utorować drogę na czołówkę lub pierwsze miejsce w głównym wydaniu "Wiadomości", to spragnionemu sławy dziennikarzowi trudno zachować absolutny obiektywizm.

Szkolenie medialne uczy jak kontrolować wywiad zgodnie z własnym interesem i jednocześnie dać dziennikarzowi to, czego potrzebuje (wartościową informację i/lub oryginalny komentarz) redukując przy tym ryzyko pomylenia faktów i pomieszania cytatów. Mówię o redukcji, bowiem całkowita eliminacja jest niemożliwa.

7 grudnia 2010

Medialny wizerunek celebryty

Dlaczego celebryci (ludzie znani z tego, że są znani z telewizji) poświęcają tyle czasu i uwagi wyglądowi fryzury, pielęgnacji zębów i odświeżaniu makijażu? Z próżności? Czy sztuczny i powierzchowny wizerunek może mieć jakąkolwiek ekonomiczną wartość?

Wygląda na to, że tak. Mówiąc dokładniej, pozytywny wizerunek można wycenić na ćwierć miliarda dolarów!

W 2007 roku na tyle wyceniono byłą gwiazdę brytyjskiego futbolu Davida Beckhama, który podpisał pięcioletni kontrakt na grę w drużynie LA Galaxy w Los Angeles. Bądźmy uczciwi – Beckham był kiedyś wspaniałym piłkarzem.

Debiutował w wieku 17 lat w roku 1992 w klubie Manchester United. Z Czerwonymi Diabłami zdobył sześć razy tytuł Mistrza Anglii, dwa razy wygrał Puchar Anglii i jeden raz Ligę Mistrzów (1999). Dwa razy zajął 2. miejsce w plebiscycie na Piłkarza Roku FIFA. Sześć lat był kapitanem angielskiej reprezentacji.

W 2007 roku w wieku 31 jego gwiazda zaczęła szybko gasnąć. Przed przejściem do amerykańskiej drużyny wybiegał na murawę jako piłkarz Realu Madryt tylko pięć razy w 25 meczach.

Jak to się stało, że angielskiego piłkarza grającego na pozycji prawego pomocnika wyceniono trzy lata temu na ćwierć miliarda dolarów? Przecież nie taka jest realna wartość przeciętnego piłkarza.

3 grudnia 2010

Wideo – nowe domyślne medium komunikacji

Przez setki lat pismo i druk były domyślnym medium komunikacji. Przekaz tekstowy funkcjonował jako najprostszy, najłatwiejszy i najbardziej popularny sposób przekazywania informacji.

W latach 60. minionego stulecia pojawiła się telewizja, ale ze względu na wysoką cenę odbiorników telewizyjnych i niezmiennie czasochłonny model "konsumpcji" treści (wszyscy oglądamy program w tym samym tempie), nie udało jej się wygrać z tekstem pisanym. Do chwili pojawienia się Internetu dominowały media drukowane – w swej muzycznej niszy znakomicie prosperowało radio.

Telewizję i tekst pogodziło w końcu wideo. Koszt produkcji i dystrybucji materiału wideo szybko zbliża się do poziomu słowa pisanego. Każdy może dziś nagrać wideo za pomocą telefonu komórkowego, kamery wideo, komputera i tryliona innych urządzeń.

Produkcja profesjonalnych i wysokiej jakości filmów wideo przeznaczonych do emisji wyłącznie w telewizji zawsze przysparzała wiele kłopotów. Dziś każdy może wyprodukować własne wideo – szybciej i łatwiej. Włączasz komputer, siadasz przed kamerą – potem wystarczy jedno kliknięcie, żeby wysłać gotowe nagranie przyjaciołom i znajomym na całym świecie. Wszystko zajmuje nie więcej czasu niż napisanie e-maila.

Napisz do mnie

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *