Informacje prasowe są podstawowym instrumentem komunikacji dla dużych firm. Media zazwyczaj ignorują informacje wysyłane przez małe i nieznane firmy.
Dlatego dobrze raz w kwartale wysyłać informację przypominającą treścią i formatem komunikat przygotowywany przez spółki publiczne. Nie musi dotyczyć finansów.
Chodzi o poinformowanie mediów o tym, co ciekawego wydarzyło się w firmie: podpisaliśmy takie kontrakty, sprzedaliśmy tyle produktów, zdobyliśmy takie certyfikaty, itp.
Nowa i mała firma powinna w pierwszej kolejności zbadać kto pisze o jej konkurencji. To najprostsza metoda. Public relations polega w 90% na badaniu i analizie. Wiele osób o tym zapomina.
Media zazwyczaj wolą wykorzystywać komentarze ważnych osób i dużych organizacji, na przykład Główny Analityk Banku X. Dlatego małe firmy muszą wykazać więcej kreatywności, aby zostać zauważone i zdobyć zaufanie. Jak to zrobić?
Będą o Tobie dobrze mówić w mediach. Nasz telefon: 77 544 97 97.
Strona główna » Wszystkie wpisy
9 listopada 2010
Informacje prasowe małej firmy
Autor:
Bogusław Feliszek
o
08:16
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Brak komentarzy:
Etykiety:
informacja prasowa,
media,
pr
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
6 listopada 2010
Telefon za telefonem
Ile razy dzwonić do dziennikarza w tej samej sprawie? Kiedy konsekwencja zamienia się w nachalność?
Public relations – używając terminologii sportowej – to albo gol albo pudło. Możesz wysłać informację do stu redakcji i nikt się nie odezwie. Być może wszyscy byli tego dnia w złym humorze. A może "grają" w innej drużynie.
O natarczywości możemy mówić wtedy, gdy dziennikarz prosi o coś grzecznie BEZ skutku. "Proszę nie wysyłać informacji, proszę nie dzwonić. Proszę..." bez rezultatu.
Dopóki tego nie usłyszysz, dopóty nie robisz nic złego. Po prostu – dzwoń.
Public relations – używając terminologii sportowej – to albo gol albo pudło. Możesz wysłać informację do stu redakcji i nikt się nie odezwie. Być może wszyscy byli tego dnia w złym humorze. A może "grają" w innej drużynie.
O natarczywości możemy mówić wtedy, gdy dziennikarz prosi o coś grzecznie BEZ skutku. "Proszę nie wysyłać informacji, proszę nie dzwonić. Proszę..." bez rezultatu.
Dopóki tego nie usłyszysz, dopóty nie robisz nic złego. Po prostu – dzwoń.
Autor:
Bogusław Feliszek
o
09:02
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Brak komentarzy:
Etykiety:
dziennikarz,
media,
pr
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
4 listopada 2010
5 korzyści z agencji PR
Chcesz poznać korzyści z zatrudnienia agencji public relations?
Agencja public relations współpracuje z mediami, które codziennie informują, edukują i bawią Twoich klientów - obecnych i przyszłych.
Jest to optymalne rozwiązanie gwarantujące usługi profesjonalnego kapitału intelektualnego i specjalnych umiejętności dostosowanych do wybranego działania po akceptowanych przez rynek cenach.
Obiektywizm, elastyczność i świeże spojrzenie z zewnątrz oraz dostęp do rzadkich i pożytecznych informacji to cenne walory takiego rozwiązania.
Dzięki public relations wychodzisz z niszy anonimowości i zyskujesz większą rozpoznawalność. Klienci więcej wiedzą o tym, co robisz i jaką to ma dla nich wartość.
Agencja public relations współpracuje z mediami, które codziennie informują, edukują i bawią Twoich klientów - obecnych i przyszłych.
Jest to optymalne rozwiązanie gwarantujące usługi profesjonalnego kapitału intelektualnego i specjalnych umiejętności dostosowanych do wybranego działania po akceptowanych przez rynek cenach.
Obiektywizm, elastyczność i świeże spojrzenie z zewnątrz oraz dostęp do rzadkich i pożytecznych informacji to cenne walory takiego rozwiązania.
Dzięki public relations wychodzisz z niszy anonimowości i zyskujesz większą rozpoznawalność. Klienci więcej wiedzą o tym, co robisz i jaką to ma dla nich wartość.
Autor:
Bogusław Feliszek
o
13:05
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Brak komentarzy:
Etykiety:
agencja pr,
klient pr,
pr
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
2 listopada 2010
Wywiad w radiu
Zadzwonił reporter z prośbą o wywiad. Zgodziłeś się pod warunkiem, że będzie to wywiad na żywo.
Reporter powiedział, że przyjdzie z magnetofonem, a Twoja wypowiedź będzie zmontowana i nadana później. Odmówiłeś, bo obawiałeś się wybrania przez dziennikarza niekorzystnego dla Ciebie fragmentu. Teraz trochę żałujesz.
Udzielając wywiadów wiesz, że część będzie nadana na żywo, część nagrana i odtworzona później. W pierwszym przypadku słowa od razu trafiają do słuchaczy (z kilkusekundowym opóźnieniem na wszelki wypadek, gdybyś powiedział coś sprzecznego z dobrym smakiem).
Niektórzy "eksperci" PR odradzają wywiady nagrywane na magnetofon, ponieważ to... strata czasu. Jedyną stratą czasu jest taka porada.
Reporter powiedział, że przyjdzie z magnetofonem, a Twoja wypowiedź będzie zmontowana i nadana później. Odmówiłeś, bo obawiałeś się wybrania przez dziennikarza niekorzystnego dla Ciebie fragmentu. Teraz trochę żałujesz.
Udzielając wywiadów wiesz, że część będzie nadana na żywo, część nagrana i odtworzona później. W pierwszym przypadku słowa od razu trafiają do słuchaczy (z kilkusekundowym opóźnieniem na wszelki wypadek, gdybyś powiedział coś sprzecznego z dobrym smakiem).
Niektórzy "eksperci" PR odradzają wywiady nagrywane na magnetofon, ponieważ to... strata czasu. Jedyną stratą czasu jest taka porada.
Autor:
Bogusław Feliszek
o
08:37
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Brak komentarzy:
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



