Wcale nie tak dawno temu i nie za siedmioma górami żył hydraulik z rodziną w skromnym komunalnym mieszkaniu na przedmieściach nowoczesnej metropolii.
Jego dziadek, ojciec, stryj i wujek też byli hydraulikami. Zawodu nauczył się za darmo i miał bardzo dobrych nauczycieli.
Kiedy kończył szkołę nie miał najmniejszych wątpliwości jaki wybierze zawód. Ani przez chwilę nie chciał pracować jako kelner w nocnym klubie czy kasjer w supermarkecie. To było oczywiste, że zostanie hydraulikiem.
Nie wiedział jednak, że będzie także gwiazdą mediów społecznościowych.
Jeszcze w szkole założył na Twitterze profil @hydraulikOK i stronę na Facebooku o tej samej nazwie. Podobny profil założył na Instagramie.